Możliwość zbycia posiadanych udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością jest uprawnieniem każdego wspólnika. Zasada ta wynika bezpośrednio z przepisów kodeksu spółek handlowych. Wspólnicy mogą jednak swobodnie rozporządzać swoimi udziałami tylko, jeżeli w tej materii nie postanowiono inaczej w umowie spółki. Zgodnie z art. 182 § 1 ksh zbycie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć. Czy na tej podstawie wspólnicy mogą całkowicie zakazać udziałowcom sprzedaży ich udziałów?

.

Można, ale nie wszystko

Bez wątpienia przed planowanym zbyciem udziałów w kapitale zakładowym spółki z o.o. należy zapoznać się z umową spółki. Przepis art. 182 § 1 ksh daje wspólnikom duże możliwości w zakresie regulacji ograniczających swobodne dysponowanie udziałami. Najczęściej spotykanymi zapisami są postanowienia przyznające wspólnikom prawo pierwszeństwa albo prawo pierwokupu udziałów, wymagające uzyskania zgody wszystkich wspólników na zbycie udziałów, lub uzależniające możliwość zbycia udziałów od ziszczenia się określonego warunku. Wspólnicy nie mogą jednak wpisać w umowie spółki dowolnych ograniczeń w zbywaniu udziałów.

Z treści art. 180 § 1 ksh wynika, iż posiadanie udziałów w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest co do zasady prawem zbywalnym. Zgodnie z art. 57 § 1 kc – jeżeli według ustawy prawo jest zbywalne, to nie można przez czynność prawną (np. w drodze umowy) wyłączyć możliwości jego przeniesienia. Ma to istotne znaczenie w kontekście zamiaru zawarcia w umowie spółki z o.o. np. zapisów zakazujących zbywania wspólnikom posiadanych przez nich udziałów. Wprowadzone ograniczenia, jakiekolwiek by one nie były, nie mogą zmierzać do zablokowania możliwości rozporządzenia udziałami.

Sąd Najwyższy słusznie zwrócił uwagę, iż art. 182 § 1 ksh dopuszcza jedynie ograniczenie zbywalności udziałów, a nie jej wyłączenie. Dlatego sprzeczne z ustawą będą regulacje umowne bezpośrednio bądź pośrednio wyłączające zbywalność udziałów. Nie chodzi zatem tylko o wyłączenie zbywalności wprost, ale również o takie ograniczenie zbywalności udziałów, które czyni zbycie nadmiernie utrudnionym (wyrok SN z dnia 1 grudnia 2011 roku, I CSK 123/11).

A jeśli mimo wszystko w umowie spółki widnieje bezwzględny zakaz zbywania udziałów? Zapis taki pozostanie bez wpływu na skuteczność rozporządzenia udziałem przez wspólnika, a sama transakcja będzie ważna. Czy zatem spółka jest na przegranej pozycji? Nie do końca. Co prawda spółka nie może przeciwdziałać dokonanemu zbyciu udziałów, jednak może wystąpić przeciwko byłemu wspólnikowi z roszczeniem odszkodowawczym z tytułu naruszenia zakazu. Spółka będzie musiała wówczas wykazać, że działanie wspólnika doprowadziło do powstania po stronie spółki szkody oraz, że między tymi okolicznościami istniał adekwatny związek przyczynowy.

Wspólnik może zrezygnować

Nawet jeżeli spółkę tworzą wspólnicy posiadający wyjątkowe i niepowtarzalne umiejętności, lub wiedzę i spółka w innym składzie osobowym nie miałaby racji bytu, to nie jest to wystarczający powód, by uczynić ze wspólnika „więźnia” i skutecznie zakazać mu na zawsze zbycia udziałów. Każdy ze wspólników posiada wolność w decydowaniu, czy uczestniczy kapitałowo w danym przedsięwzięciu gospodarczym i może się z niego wycofać zachowując odpowiednie procedury.

Ograniczenia ustawowe

Brak w umowie spółki modyfikacji ustawowej zasady zbywalności udziałów nie oznacza całkowitej dowolności wspólnika w rozporządzaniu udziałami. Udziałowcy zawsze muszą liczyć się z zasadami określonymi w przepisach powszechnie obowiązującego prawa.

Podstawowe ograniczenie dotyczy formy czynności prawnej zbycia udziałów. Umowę taką należy zawrzeć w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi, pod rygorem nieważności (art. 73 § 2 kc). Od dnia 1 kwietnia 2016 roku nieco większe możliwości posiadają wspólnicy spółek zawiązanych przy wykorzystaniu wzorca umownego, a zatem zarejestrowanych za pośrednictwem systemu S24. Mogą oni dokonać zbycia udziałów również on-line z wykorzystaniem wzorca udostępnionego w systemie S24. Rozwiązanie to stanowi jedno z uprawnień wspólników spółki z o.o. zarejestrowanej w trybie S24, a zatem mogą oni dokonać zbycia udziałów również w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokonać zbycia udziałów w formie aktu notarialnego – i to niezależnie od tego czy spółka z o.o. była rejestrowana w formie tradycyjnej, czy za pośrednictwem systemu S24. Wyższa forma czynności prawnej konsumuje niższą formę czynności prawnej. Jeśli zatem zastrzeżono dla danej czynności prawnej zwykłą formę pisemną, to dokonanie tej czynności w formie szczególnej, np. w formie aktu notarialnego, jest równoznaczne z dochowaniem formy zastrzeżonej dla określonej czynności.

Niezależnie od zachowanej formy czynności prawnej zbycia udziałów rozporządzanie udziałem i tak będzie niedopuszczalne w określonych ustawowo przypadkach. Zgodnie z art. 16 ksh nieważne jest zbycie udziałów dokonane przed wpisem spółki do rejestru, albo przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego. Wspólnik planujący zbycie udziałów, nawet jeśli nie jest związany ograniczeniami w tym zakresie ustanowionymi w umowie spółki, albo spełnił wszystkie wymogi umowne, musi zawsze przestrzegać zasad ustanowionych w kodeksie spółek handlowych. W przeciwnym razie rozporządzenie jego udziałami będzie obarczone nieważnością.

 

OlgaAutorem wpisu jest Piotr Kalina, Radca Prawny StillWell Polska.

Jeśli mają Państwo pytania dotyczące kwestii związanych ze zbywaniem udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością zapraszamy do kontaktu

mailowego: biuro@stillwell.pl

lub telefonicznego: 732 601 772

Z chęcią odpowiemy na wszystkie Państwa pytania.

 

Zapisz się na newsletter!

Zainteresował Ciebie ten artykuł? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj powiadomienia o zmianach w prawie, które mogą dotyczyć Twojej firmy.